wtorek, 30 grudnia 2014

IMIENINY EWY

IMIENINY EWY
W drugie święto  Filip, zgodnie z obietnicą, zjawił się u Nowickich wraz  z rodzicami. Gości było sporo i dzięki temu nie miałam takiej dużej tremy przed ich poznaniem. On natomiast czuł się w towarzystwie jak przysłowiowa ryba w wodzie. Podchodził do każdego z tym swoim szelmowskim uśmiechem, wyciągając rękę na przywitanie.  Kiedy tylko zobaczyła go Zosia, z radością wpadła mu w ramiona. Śmiała się głośno, kiedy Filip uniósł ją do góry. Kręcił nią w górze piruety, bardzo się jej to podobało. Potem zawołał mnie i poprosił, abyśmy razem z Zosią wyszli na chwilę do jej pokoju. Tam czekała na nas miła niespodzianka. Dziewczynka dostała mebelki dla lalek, a ściślej mówiąc jadalnię plus zestaw kuchenny w postaci mini kuchenki gazowej. Pozostałe wyposażenie, jak do prawdziwej kuchni, kupili jej dziadkowie. Okrzyków zachwytu nie było końca. Zosia zaraz rozpoczęła przygotowania do swojego prywatnego balu dla lal. Zadzwoniła po swoją koleżankę z sąsiedztwa  i razem na zmianę odgrywały rolę gospodyni i gościa na specjalnym przyjęciu. Dziewczynki  rozstawiły mini serwis do kawy i ułożyły na stoliczku ciasteczka kremisie. Z lodówki wyjęły sok z czarnej porzeczki, który miał udawać kawę, markizy z małym kleksem bitej śmietany  zastępowały porcje tortu. Zajęte wymyślaniem nowych atrakcji kulinarnych nawet nie zauważyły, kiedy wyszliśmy z pokoju. Filip przytulił mnie i szepcząc do ucha świąteczne życzenia, wręczył małe kolorowe pudełeczko. Zaskoczona spojrzałam na niego pytająco. Na wyściełanym aksamicie wnętrzu spoczywał fantastyczny naszyjnik. Na długim, srebrnym łańcuszku wisiał dość duży  wisiorek  w kształcie trójkąta odwróconego podstawą do dołu. Trójkąt był oprawiony w misternie rzeźbione srebro, a na wierzchu iskrzyły się małe drobinki, wyglądające jak złote  ziarnka piasku. Filip wyjął go z mojej ręki i zawiesił mi na szyi. Z zachwytem zapytałam o nazwę tego kamienia. Okazało się, że to noc Kairu. Uściskałam go w podzięce. Odwzajemnił uścisk i dodał, że nie wyjęłam jeszcze wszystkiego. Okazało się, że do kompletu są jeszcze kolczyki, oczywiście odpowiednio mniejsze, ale pasujące idealnie. Ja dla Filipa miałam ekskluzywny portfel ze skóry z wytłoczonym na nim jego monogramem.  W środku była jednocentówka i rybia łuska na szczęście. Podziękował czułym pocałunkiem. Wyglądało na to, że prezent mu się spodobał, zresztą zobaczymy, czy będzie go używał. Wróciliśmy do pozostałych gości. Na stole stał śmietankowiec z malinami i borówkami na wierzchu, oczywiście zalany malinową galaretką, na spodzie były  biszkopciki  z firmy Dr Gerard. Na ten widok ślinka pociekła mi z ust. Moje upodobanie do słodyczy rozbawiło Filipa, śmiejąc się powiedział, że miałam minę zachwyconego dziecka, hihihi. Co ja na to poradzę, przecież jakiś nałóg trzeba mieć.                    

na sylwestra

składniki 3 jajka 10 dag.serka topionego z szynką lub pieczarkami 2 ząbki czosnku 2 łyżki majonezu 2 łyżki musztardy sól,pieprz ostra papryka w proszku koperek do dekoracji wykonanie Jajka ugotować na twardo,ostudzić,obrać i zetrzeć na tarce o małych oczkach.Czosnek obrać i zmiażdżyć.Do miseczki przełożyć jajka, serek topiony,czosnek,majonez i musztardę. Wszystko dokładnie wymieszać łyżką.Przyprawić do smaku solą,pieprzem i ostrą papryką w proszku. Razem wymieszać.Przełożyć do czystej miseczki i udekorować koperkiem.Gotową pastą można odrazu posmarować małe krakersy.Dowolnie udekorować np.keksami ketchupu i podać na sylwestrowy stół. Smacznego i udanej zabawy sylwestrowej. Ps.Najlepsze krakersy cebulowe od Dr.Gerard

Herbatnik



Święta z reguły kojarzą się nam z pięknymi chwilami i radosnymi przeżyciami: rodzinną atmosferą, pysznymi ciastami, kolorową choinką, prezentami. A tymczasem los jest nieprzewidywalny i takie pozytywne wyobrażenia czasami każe skonfrontować z zupełnie odmienną sytuacją. Takie niemiłe zdarzenie przytrafiło się koleżance mojej mamy. Z powodu nagłej choroby tuż przed świętami trafiła do szpitala. Mieszkała w domu sama, a jej dzieci wraz z rodzinami osiedlili się bardzo daleko od domu rodzinnego. Co prawda na święta mieli przyjechać do swojej mamy, ale zanim to nastąpiło, parę dni musiała spędzić sama w szpitalu bez wsparcia bliskich w swojej chorobie. Moja mama odwiedzała ją, lecz jej wizyty były krótkie z powodu własnych przedświątecznych obowiązków. Zresztą wyobrażam sobie, że to i tak nie to samo co wizyta najbliższej rodziny. Ja również jeden raz wybrałam się z mamą by ją odwiedzić. W drodze do szpitala wstąpiłyśmy do sklepu spożywczego po jakieś słodycze dla chorej. Wzięłyśmy kilka opakowań łakoci od Dr Gerarda, między innymi Biszkopciki Jaśki Morelowe, Pryncypałki Kokos Mafijne, oraz Torcik C-moll Orzechowy. Kupiłyśmy wodę mineralną, sok wiśniowy oraz trochę owoców. Dużo ciastek nie kupowałyśmy, gdyż mama wzięła kawałek herbatnika własnej produkcji.
Oto składniki i sposób przygotowania:
Trzy jajka, jedna szklanka cukru, pół szklanki oleju, pół szklanki miodu sztucznego, płynnego, pół szklanki herbaty zimnej mocnej (z dwu łyżeczek herbaty), dwie szklanki mąki, jedna łyżeczka proszku do pieczenia, jedna łyżeczka sody.
Ubić białka na sztywną piankę, wrzucić żółtka i cukier, nie przestając ubijać, potem dodać miód i ostudzony napar z herbaty. Na koniec wsypać mąkę wymieszaną z proszkiem do pieczenia i sodą. Piec około pięćdziesiąt minut w temperaturze sto osiemdziesiąt stopni. Ostudzone ciasto można polać roztopioną tabliczką mlecznej czekolady.
Dotarłyśmy do szpitala i odnalazłyśmy oddział neurologiczny, gdzie leżała mamy koleżanka. Mijając kręte korytarze nie uszedł mojej uwadze ogromny spokój i cisza na poszczególnych oddziałach. Kto tylko czuł się na siłach wypisywał się na święta do domu. Gdy tylko weszłyśmy na salę koleżanka mamy ogromnie się ucieszyła, w szczególności widokiem mamy. Z tego co mama później mi mówiła w chorobie jej koleżanki nastąpił wyczekiwany przełom. Podczas wcześniejszych wizyt ledwie ją rozpoznawała i trzeba było ją poić, bo nie miała siły w rękach. O jedzeniu nie było mowy, odżywiano ją kroplówkami. Teraz zaczęła zupełnie zrozumiale mówić i zaczęto podawać jej posiłki. Władza w rękach również wróciła. Położyłyśmy na jej szafce słodki upominek. Mama poszła do dyżurki pielęgniarek by zanieść im herbatnik oraz znakomite na takie okazje Torcik i Pryncypałki Dr Gerarda. To taki gest za troskliwą opiekę nad naszą chorą. Posiedziałyśmy i porozmawiałyśmy jeszcze z nią chwilę i pełne nadziei na szybki jej powrót do zdrowia wróciłyśmy do domu.

Imieniny cioci

Jak co roku, moja ciocia Ala urządza swoje imieniny. Zaprasza kilka osób , najbliżej jej mieszkających. Przed tym spotkaniem ciocia szaleje ze sprzątaniem oraz gotowaniem i pieczeniem. Wszyscy wychodzą od niej najedzeni ,,po uszy’’ i jeszcze z reklamówkami jedzenie do domu. Już wiele razy mówiliśmy jej żeby tak się nie przygotowywała. Wystarczyłby kawa i jakiś torcik np. ostatnio zakupiłam Torcik C- moll orzechowy , bardzo pyszny. Opakowanie kolorowe i zachęcające do kupienia. Zapomniałam napisać , że to firma ,,Dr.Gerard’’, możliwe że komuś, kiedyś przyda się taka podpowiedź przy zakupach dla niespodziewanych gości. I wracając do cioci Ali, jak pisałam wcześniej, ciocia szaleńczo pracuje a na imieninach swoich, swoją pracę odchorowuje. Cioteczka jest już grubo po siedemdziesiątce, ale nikt by jej nie dał tylu lat. Bardzo często do niej zaglądam, ostatnio zaniosłam jej do herbaty Andruty kokosowe z białą czekoladą, nawet je pochwaliła, choć musiała dodać, że i tak nic nie zastąpi ciasta domowego. Zgadzam się z nią całkowicie, ale czasami nie ma na to czasu. Nadszedł dzień imienin cioci Ali, okazało się , że w tym roku zaprosiła jeszcze więcej gości. Było nas piętnaście osób. Jak zwykle stół był zastawiony po brzegi, ciocia promieniała. Wszyscy zaproszeni wręczyli upominki i zaśpiewali sto lat. Zauważyłam w oczach cioteczki łzy, była naprawdę wzruszona. Kiedy już każdy zajął swoje miejsce, zaczęliśmy rozmawiać wypytywać o wszystko wszystkich, fakt takie spotkania rodzinne nie zdarzają się codziennie.  Zajadaliśmy się sałatkami , wędlinami , popijając rożnego rodzaju napoje. Ja i moja kuzynka, pomagałyśmy w kuchni, chciałyśmy, aby ten dzień ciocia siedziała przy stole, pośród gości, a nie biegała z pokoju do kuchni i z powrotem.. Tak jak wspomniałam wcześniej, stół się uginał od jedzenia, ale tez zauważyłam ze nie było nic słodkiego. Żadnych wypieków, żadnego tortu, ani ciastek. Byłam zdziwiona, ale czekałam co będzie dalej. W pewnym momenci9e ciocia wstała i powiedziała, że na pewno czekamy na jakiś jej słynny wypiek, wszyscy zgodnie powiedzieli , że tak!. Ona uśmiechnęła się i powiedziała, że w tym roku nic nie przygotowała, źle się czuła, a te sałatki i pozostałe rzeczy zamówiła z cateringu. Wśród rodziny zaszumiało, oczywiście, każdy zaczął mówić ,czemu ciocia nic nie powiedziała, każdy przyniósłby coś ze sobą. Ona powiedziała, że tak nie chciała, że wszyscy są jej gości ,a nie kucharzami. Zaczęła żartować i powiedziała, że jednak ma dla nas cos słodkiego. Wstała i z kuchni , z szafek zaczęła wyciągać smakołyki firmy ,,Dr. Gerarda’’, Na talerzach leżały Rurka waflowa MILK CHOCO, Kabaretki cappuccino,  Pałeczki  Kremowo Morelowe oraz Torcik orzechowy. Ciocia dodała, że na taki pomysł wpadła dzięki mnie. Imieniny były cudowne, a ciocia w końcu nie  była zmęczona .

szarlotka

ciasto 4 szklanki mąki 2 łyżeczki proszku do pieczenia 3/4 kostki margaryny 1 szklanka cukru 1 cukier waniliowy 2 całe jajka+2 żółtka 3 łyżki kwaśnej śmietany Nadzienie z jabłek 2 kg.jabłek 1 cukier waniliowy 1 łyżka bułki tartej Przygotowanie Mąkę wymieszaną z proszkiem do pieczenia posiekać nożem z margaryną.Dodać żółtka,całe jajka,cukier, cukier waniliowy,śmietanę i wyrobić ciasto.Wstawić do lodówki.Jabłka obrać i zetrzeć na tarce o dużych otworach.Lekko odcisnąć sok i wymieszać z bułką tartą I cukrem waniliowym.Połowę ciasta rozwałkować i przełożyć na wyłożoną papierem dużą blachę.Wyłożyć starte jabłka. Przykryć pozostałym rozwałkowanym ciastem,ponakłuwać widelcem. Piec 45 minut w 200 stopniach celsjusza.Ciepłe ciasto posypać cukrem pudrem. Szarlotka gotowa.Smacznego Ps.Najlepsze kabaretki śmietankowe,kabaretki cappucino od Dr.Gerard

Pieczenie eko.

Ekologia coraz bardziej  dominuje  w produkcji wszelkiego rodzaju żywności. a wszystko po to aby się pozbyć chemii żeby było zdrowsze i lepsze. Nie miej zdrowe i bardzo dobre są Pryncypałki classic family Kremisie, Mafijne śmietankowo-cytrynowe, Biszkopciki Jaśki Morelowe Dr. Gerard. Moda na eko nie omija od kilku sezonów także kuchni – nic dziwnego, że furorę robią najróżniejsze ciasta i ciasteczka pieczone na mieszankach pełnoziarnistych mąk z dodatkiem płatków owsianych, ziaren sezamu czy lnu, orzechów, bakalii i owoców.

Ciasteczka eko

Chcesz upiec ciasteczka eko? Użyj nieprzetworzonej mąki pełnoziarnistej - razowej, kukurydzianej, orkiszowej lub amarantusowej, a zamiast cukru - miodu czy cukru trzcinowego.

Tarta – podniebna rozkosz

Tarty owocowe na cienkim kruchym cieście biją rekordy popularności w wielu narodowych kuchniach świata. Możesz udekorować je owocami sezonowymi, mrożonymi czy z puszki – doskonałe są jabłka, jagody, brzoskwinie czy gruszki.  Zanim ułożysz je na cieście, posmaruj spód kremem bądź masą budyniową, które nie tylko podkreślą wykwintny smak, ale także spowodują, że tarta będzie wilgotna, a przy tym ciasto nie rozmoknie od owocowego soku.

Przepis na tarte

Tarta jest łatwa i szybka do przygotowania – na wszystko wystarczy ci pół godziny! Ugnieć kruche ciasto, wyłóż nim formę i upiecz. Po wystygnięciu posmaruj masą i udekuruj owocami.

Marchewka na słodko

Fantastyczne jest też ciasto marchewkowe - hit ostatnich lat – które zawojuje najbardziej wybrednych amatorów słodkości. Z jakiegokolwiek przepisu będziesz korzystać, zamiast cukru użyj miodu lub na przykład syropu klonowego, a w efekcie otrzymasz pyszny wypiek, który bez wyrzutów sumienia możesz zapakować na drugie śniadanie dziecku do szkoły.

Na specjalne okazje

Jeśli chcesz otrzymać ciasto w wersji bardziej wykwintnej i – co tu ukrywać – jeszcze pyszniejszej, przełóż je lekkim kremem, a ciasteczka udekoruj kroplą czekolady. Aby masa była lekka i rozpływała się na podniebieniu, delikatnie podkreślając smak, po prostu użyj - nowej KASI Buttery, która świetnie nadaje się do przygotowania kremów.by pozbyć się chemi w produkcji wszelkiej żywnościModa na eko nie omija od kilku sezonów także kuchni – nic dziwnego, że furorę robią najróżniejsze ciasta i ciasteczka pieczone na mieszankach pełnoziarnistych mąk z dodatkiem płatków owsianych, ziaren sezamu czy lnu, orzechów, bakalii i owoców.

Ciasteczka eko

Chcesz upiec ciasteczka eko? Użyj nieprzetworzonej mąki pełnoziarnistej - razowej, kukurydzianej, orkiszowej lub amarantusowej, a zamiast cukru - miodu czy cukru trzcinowego.

Tarta – podniebna rozkosz

Tarty owocowe na cienkim kruchym cieście biją rekordy popularności w wielu narodowych kuchniach świata. Możesz udekorować je owocami sezonowymi, mrożonymi czy z puszki – doskonałe są jabłka, jagody, brzoskwinie czy gruszki.  Zanim ułożysz je na cieście, posmaruj spód kremem bądź masą budyniową, które nie tylko podkreślą wykwintny smak, ale także spowodują, że tarta będzie wilgotna, a przy tym ciasto nie rozmoknie od owocowego soku.

Przepis na tarte

Tarta jest łatwa i szybka do przygotowania – na wszystko wystarczy ci poł godziny! Ugnieć kruche ciadrsto, wyłóż nim formę i upiecz. Po wystygnięciu posmaruj masą i udekuruj owocami.

Marchewka na słodko

Fantastyczne jest też ciasto marchewkowe - hit ostatnich lat – które zawojuje najbardziej wybrednych amatorów słodkości. Z jakiegokolwiek przepisu będziesz korzystać, zamiast cukru użyj miodu lub na przykład syropu klonowego, a w efekcie otrzymasz pyszny wypiek, który bez wyrzutów sumienia możesz zapakować na drugie śniadanie dziecku do szkoły.

Na specjalne okazje

Jeśli chcesz otrzymać ciasto w wersji bardziej wykwintnej i – co tu ukrywać – jeszcze pyszniejszej, przełóż je lekkim kremem, a ciasteczka udekoruj kroplą czekolady. Aby masa była lekka i rozpływała się na podniebieniu, delikatnie podkreślając smak, po prostu użyj - nowej KASI Buttery, która świetnie nadaje się do przygotowania kremów. Ale i tak najpyszniejsze są Maltikeks Dark,Pryncypałki Classic Impuls,  Mafijne Choco, Rurka waflowa CHOCO, Kabaretki cappucino Dr. Gerarda.

wyjazd na narty

 W czasie świąt Bożego Narodzenia nie było śniegu.  Teraz się rozpadało i wszystko zrobiło się białe. Nadszedł czas na sporty zimowe. Pamiętam jako mała dziewczynka dużo przebywałam na świeżym powietrzu z rodzeństwem i  koleżankami. Teraz dzieci rzadko widuje w zimie na sankach.Większość siedzi w domu przed komputerami.  Moje  pociechy też z niechęcią wychodzą na sanki. Kupiłam im narty i razem z całą rodziną jeździmy koło domu. Czasem wyruszamy w sobotę i niedzielę na łagodny stok. Dzieciom bardzo się to spodobało i same nas zachęcają do wyjazdów. Pewnego razu pojechaliśmy do Zakopanego na parę dni. Po drodze kupiliśmy herbatniki cynamonowe, mufinki i prynceski Dr Gerarda. Jadąc autem podjadaliśmy te łakocie.. Zamieszkaliśmy w prywatnym domu i codziennie wychodziliśmy, aby pozjeżdżać na nartach. Zapoznaliśmy trenera, który uczył grupkę młodych ludzi. Pokazał nam jak prawidłowo powinno się zjeżdżać i jak trzymać kijki. Syn bez naszego pozwolenia poszedł na dość stromy zjazd. Oczywiście zakończyło się to upadkiem. Przyjechało pogotowie i zabrali go do szpitala. Okazało się, że ma zwichniętą nogę. W tej sytuacji nasze plany uległy całkowitej zmianie. Wracając wstąpiliśmy do naszych znajomych. Mieszkają na wsi w domu rodzinnym razem z rodzicami. Są to nasi znajomi ze studiów i bardzo  przypadliśmy sobie do gustu. Też mają dwójkę dzieci w podobnym wieku co nasze. Przeważnie trzy razy w roku odwiedzamy się  i dobrze się czujemy w swoim  towarzystwie. Mężczyźni poszli zobaczyć do samochodu, a my mieliśmy z koleżanką chwilkę dla siebie. W trakcie rozmowy robiliśmy ciasto na biszkoptach morelowych Dr. Gerarda. To ciasto jest łatwe i szybkie do zrobienia. Także jest bardzo smaczne.
Składniki; 2 kostki masła  biszkopciki, 600 g. serka Danio kawa cappuccino  najlepiej rumowa 2 szklanki mleka w proszku.
Sposób przygotowania
Na początek rozpuszczamy całe opakowanie kawy w 2 szklanki ciepłej wody i zostawiamy do ostygnięcia. W tym czasie ucieramy dokładnie 2 kostki masła
Do utartego masła dodajemy serek Danio i miksujemy. Na koniec dodajemy 2 szklanki mleka w proszku i dokładnie mieszamy wszystkie składniki. Masa powinna być dosyć gęsta. 
Na blaszce układamy lekko namoczone w kawie biszkopciki, nakrywamy połową masy, kładziemy kolejną warstwę namoczonych biszkopcików i zakrywamy resztą masy.
Ciasto wstawiamy do lodówki. W tym czasie robimy polewę czekoladową 
3 łyżki wrzącego mleka
3 łyżki cukru pudru
3 łyżki ciemnego kakao
100 g.margaryny lub masła
Do rondelka wlać mleko i rozpuścić w niej cukier. Zdejmujemy z ognia i wsypujemy przesiane kakao. Mieszamy, aby powstała gładka polewa. Lekko studzimy i polewamy ciasto Ewentualnie, jeśli ktoś woli bez polewy ciasto można po prostu udekorować np, startą
Czekoladą.
Zapisałam sobie ten przepis, bo mi bardzo smakował.