Dwa lata temu przed świętami Bożego Narodzenia spędziłam ze
swoją przyjaciółką bardzo miły dzień. Umówiłyśmy się na mieście, aby pochodzić po
sklepach. Chciałyśmy zrobić swoim bliskim drobne prezenty. Na zakupach zeszło
nam prawie trzy godziny, czułyśmy się już trochę głodne i zmęczone. Kasia
zaproponowała, żebyśmy poszły na jakiś obiad, chętnie zgodziłam się na tą propozycję,
ponieważ byłam już naprawdę głodna. Kierując się do centrum miasta, w okolicach
parku znalazłyśmy małą restaurację. Udałyśmy się tam na posiłek. Lokal okazał
się przytulny i czysty. Obsługa tego miejsca była niezwykle miła, potrawy
podano schludnie i estetycznie. Zamówiłyśmy dwa dania mięsne. Później
poprosiłyśmy dwie lampki wina, przy których rozmawiałyśmy kolejne dwie godziny.
Kiedy wyszłyśmy z restauracji zaczęło się już robić ciemno. Pomyślałam sobie,
że nie chce mi się jeszcze wracać do domu. W tej samej chwili moja przyjaciółka
tak jakby słyszała o czym myślę i zaprosiła mnie do siebie.
Ucieszyłam się, gdyż dawno u niej nie byłam. Kasia miała bardzo urocze
mieszkanko, pięknie urządzone, zawsze dobrze się tam czułam. Tym razem również
było sympatycznie. Wypiłyśmy pyszną kawę, do której niespodziewanie znalazł się
TORCIK C - MOLL ORZECHOWY DR GERARDA. Jadłam go wtedy pierwszy raz. Ten dzień
na pewno długo zapisze się w mojej
pamięci, tym bardziej, że dostałam wtedy jeszcze od Kasi przepis.
Placek na zimno z biszkoptami i krakersami.
Składniki:
BISZKOPCIKI JAŚKI MORELOWE – trzy opakowania
KRAKERSY CEBULOWE – dwie duże paczki
Puszka skondensowanego słodzonego mleka
Pół litra śmietanki trzydziestoprocentowej
Dziesięć dag płatków migdałów
Jedna galaretka cytrynowa
Pięć łyżek cukru
Składniki na masę budyniową:
Trzy i pół szklanki mleka
Niepełna szklanka cukru
Szklanka mąki krupczatki
Cztery żółtka
Dziesięć dag wiórków kokosowych
Kostka masła
Przygotowanie
Mleko skondensowane gotujemy w puszce, dwie godziny, od
czasu do czasu dolewając do garnka wody. Puszkę z ugotowanym skondensowanym mlekiem
otwieramy dopiero po około trzydziestu minutach, gdy lekko ostygnie.
Przygotowanie masy budyniowej
Dwie i pół szklanki mleka zagotowujemy z cukrem.
Mąkę, żółtka i szklankę mleka mieszamy i wlewamy do
gotującego się mleka.
Mieszamy, aż powstanie jednolita masa, bez grudek.
Wsypujemy wiórki kokosowe. Mieszamy i studzimy.
Masło ucieramy i stopniowo dodajemy zimny budyń. Mieszamy,
aż powstanie jednolita masa.
Następnie rozpuszczamy galaretkę w około pół szklanki
wrzącej wody, odstawiamy, aby stężała.
Śmietanę ubijamy z cukrem i dodajemy tężejącą galaretkę,
mieszamy.
Blachę wykładamy papierem do pieczenia i układamy warstwę
biszkoptów.
Na nią wykładamy masę budyniową. Wierzch wyrównujemy.
Kolejno układamy warstwę krakersów.
Ciastka polewamy mlekiem z puszki i układamy następną
warstwę krakersów.
Wykładamy śmietanę z galaretką, posypujemy płatkami
migdałów.
Chłodzimy około godziny.
Naturalnie zrobiłyśmy z córką ten placek, rzeczywiście był
wyśmienity. Cała nasza rodzina zachwycała się jego wyjątkowym smakiem. Przepis oczywiście
wędrował po wszystkich. W naszym domu ciasto te stało się małą tradycją. Przy
większych okazjach rodzinnych zawsze musi znaleźć się na stole. Obowiązkowo
robimy je na wszystkie święta. Najczęściej znika jako pierwsze z ciast, jest
naprawdę niepowtarzalne.