PRACA
No tak, Filip wyjechał, a ja wróciłam do pracy. Trudno się skupić po tak fantastycznie spędzonym weekendzie z ubóstwianym facetem, dopadła mnie melancholia. Dziewczyny na okrągło gadają o przygotowaniach na święta, wymieniają się pomysłami, co powinno się znaleźć na wigilijnym stole i jak go udekorować, gdzie kupić modne ozdoby choinkowe. Pomarzyć fajna rzecz, ale czas się zająć pracą, przede mną sterta dokumentów do sprawdzenia, muszę przygotować sprawozdanie z tegorocznej działalności naszego biura. Następnym moim zadaniem jest przygotowanie rocznego bilansu. Nie da się ukryć, że przed mną jeszcze sporo pracy. Skupiając całą uwagę na tym, co robię, czas szybko minął. Nawet nie zauważyłam, kiedy wybiła jedenasta i nadszedł czas na przerwę śniadaniową. Poczęstowałam koleżanki przyniesionym ciastem, tym z galaretką na biszkoptach z firmy Dr Gerard. Wszystkim bardzo smakowało. Panowie żartowali, że za takie pyszności są gotowi się poświęcić i wziąć ze mną ślub,hihihi, koleżanki natomiast od razu poprosiły o przepis. Ja w rewanżu dostałam dość ciekawy przepis na ”DOBRY PLACEK BEZ PIECZENIA”. Podaję zainteresowanym ten przepis :
Markizy, kilka paczek
(ilość zależy od wielkości blachy lub tortownicy),może być również wersja z krakersami
2 budynie śmietankowe
1 galaretka cytrynowa
Kostka tłuszczu
Puszka krówki (taka masa do smarowania )
Pół litra śmietany kremówki
2 śmietanfixy ( to taki zagęszczacz w proszku w podobnych torebkach, jak cukier waniliowy )
2 łyżki cukru
Czekolada
Sposób wykonania :
Markizy lub krakersy wyłożyć na blachę uprzednio wyłożoną papierem do pieczenia, lub folią aluminiową. Ugotować budynie według przepisu na opakowaniu, do gorącego budyniu wsypać galaretkę w proszku intensywnie mieszając. Wystudzić i dodać kostkę tłuszczu, następnie dokładnie utrzeć do uzyskania jednolitej masy. Podzielić masę na dwie części, jedną wyłożyć na markizy, które będą stanowić spód naszego ciasta. Przykryć to kolejną warstwą markiz i znów masą budyniową, na tę masę nałożyć kolejną warstwę markiz, na nie wyłożyć masę „krówkę”, przykryć to kolejną warstwą markiz. Ubić śmietanę z dwoma łyżkami cukru i zagęszczaczem do śmietanki, wyłożyć na ostatnią warstwę markiz. To wszystko posypać startą czekoladą, można położyć wiśnie namoczone w spirytusie.
Brzmi apetycznie, chociaż trochę z tym zabawy. Jednak takie święta są raz w roku i warto poświęcić trochę więcej czasu na przygotowanie smakołyków. Zdaję sobie sprawę, że my, Polacy kochamy tradycję i jakieś nowości nie zawsze są przez nas akceptowane. Myślę jednak, że trzeba czegoś spróbować, zanim się to odrzuci. Zaopatrzona w nowy przepis wróciłam do pracy za biurkiem. Praca przebiegała spokojnie w atmosferze skupienia zawodowego. Tylko od czasu do czasu moje myśli uciekały do Filipa.