poniedziałek, 22 grudnia 2014

Wigilia pod chmurką



Jak co roku w naszym pięknym mieście organizowana jest Wigilia pod chmurką dla wszystkich mieszkańców. To uroczyste spotkanie odbywa się na Rynku Wielkim. Na ten dzień włodarze miasta  zapewniają nam odpowiedni świąteczny nastrój. Przyozdabiana jest wieka choinka, wszędzie świecą świąteczne lampki a obok podcieni ustawiona jest prawdziwa stajenka, w której na sianku gości Święta Rodzina i wypożyczone z pobliskiego zoo zwierzęta. Przy okazji odbywa się kiermasz wyrobów tradycyjnych. Dla uświetnienia spotkania występuje chór wykonujący kolędy i pastorałki. Natomiast grupa teatralna przygotowuje jasełka. Mój mąż i ja również chcieliśmy zaczerpnąć z tej ogólnomiejskiej atmosfery i wybraliśmy się na starówkę mimo nie najlepszej pogody. Chociaż to już po połowie grudnia to zamiast śniegu zaczął padać drobny deszczyk. Ubraliśmy się ciepło w kurtki przeciwdeszczowe i poszliśmy. Dotarcie tam zajęło nam dwadzieścia minut. Gdy dotarliśmy na miejsce zdumieliśmy się niesamowitym widokiem. Przepiękne przyozdobione świecidełkami kamieniczki wraz z choinką cudownie odbijały się w kałużach deszczu, który powoli ustawał. Trwało właśnie przemówienie Prezydenta miasta. Podeszliśmy do stajenki aby popatrzeć na zwierzęta ale nie mieliśmy szans tam się dopchać. Dzieci całym tłumem gromadziły się tam i głaskały wystawione przez szczebelki włochate łebki osiołka i owieczki. Podeszliśmy do straganów aby pooglądać oferowane tam produkty. Zainteresowały nas chleby wypiekane według tradycyjnej receptury na zakwasie chlebowym, jednak przeraziły nas zbyt wysokie ceny. Poszliśmy dalej. Na sąsiednim straganie wzrok nasz przykuły świąteczne ozdoby. Miałam chęć coś tam kupić ale w ostatniej chwili mąż przypomniał mi o komplecie bombek zakupionych tydzień temu. Odchodząc od stoiska z żalem rozstawałam się z ręcznie robionymi stroikami i malowanymi kartkami świątecznymi. Kolejny stragan kusił nas smakowicie wyglądającymi słodyczami. Zobaczyłam tam Pierniczki Krakowskie Dr Gerarda. W tej chwili wpadłam na świetny pomysł aby zawiesić je na naszej choince. Zakupiliśmy pierniczków kilka opakowań, bo przewidziałam, jak się później okazało całkiem słusznie, że ubierając choinkę część ich zjemy. Korzystając z okazji licznego wyboru i niskich cen wpadliśmy w zakupowy szał i wykupiliśmy chyba pół straganu. Między innymi do torby wpadły następujące specjały od Dr Gerarda: Biszkopciki Jaśki Morelowe, Pałeczki kremowe morelowe, Kremisie Mafijne śmietankowo-cytrynowe, Pryncypałki Classic, Pryncypałki Kokos Mafijne, Choco Markizy, Gold Kabaretki, Torcik C- moll orzechowy, Rurka waflowa CHOCO, Andruty kokosowe z białą czekoladą i Andruty z mleczną czekoladą. Po zrobieniu zakupów przyłączyliśmy się do wspólnego śpiewania kolęd wraz z chórem. Gdy tak staliśmy i śpiewaliśmy przeszył nas przenikliwy chłód jak i głód, przez co nasunęła się myśl na poczęstowanie się ciepłą kapustą z grzybami. Pewnie byśmy jeszcze dłużej ucztowali ale torby z zakupami zaczęły nam ciążyć więc wróciliśmy do domu.