Jak co roku w naszym pięknym
mieście organizowana jest Wigilia pod chmurką dla wszystkich mieszkańców. To
uroczyste spotkanie odbywa się na Rynku Wielkim. Na ten dzień włodarze
miasta zapewniają nam odpowiedni świąteczny
nastrój. Przyozdabiana jest wieka choinka, wszędzie świecą świąteczne lampki a
obok podcieni ustawiona jest prawdziwa stajenka, w której na sianku gości
Święta Rodzina i wypożyczone z pobliskiego zoo zwierzęta. Przy okazji odbywa
się kiermasz wyrobów tradycyjnych. Dla uświetnienia spotkania występuje chór
wykonujący kolędy i pastorałki. Natomiast grupa teatralna przygotowuje jasełka.
Mój mąż i ja również chcieliśmy zaczerpnąć z tej ogólnomiejskiej atmosfery i
wybraliśmy się na starówkę mimo nie najlepszej pogody. Chociaż to już po połowie
grudnia to zamiast śniegu zaczął padać drobny deszczyk. Ubraliśmy się ciepło w
kurtki przeciwdeszczowe i poszliśmy. Dotarcie tam zajęło nam dwadzieścia minut.
Gdy dotarliśmy na miejsce zdumieliśmy się niesamowitym widokiem. Przepiękne
przyozdobione świecidełkami kamieniczki wraz z choinką cudownie odbijały się w
kałużach deszczu, który powoli ustawał. Trwało właśnie przemówienie Prezydenta
miasta. Podeszliśmy do stajenki aby popatrzeć na zwierzęta ale nie mieliśmy
szans tam się dopchać. Dzieci całym tłumem gromadziły się tam i głaskały
wystawione przez szczebelki włochate łebki osiołka i owieczki. Podeszliśmy do
straganów aby pooglądać oferowane tam produkty. Zainteresowały nas chleby
wypiekane według tradycyjnej receptury na zakwasie chlebowym, jednak przeraziły
nas zbyt wysokie ceny. Poszliśmy dalej. Na sąsiednim straganie wzrok nasz
przykuły świąteczne ozdoby. Miałam chęć coś tam kupić ale w ostatniej chwili
mąż przypomniał mi o komplecie bombek zakupionych tydzień temu. Odchodząc od stoiska
z żalem rozstawałam się z ręcznie robionymi stroikami i malowanymi kartkami
świątecznymi. Kolejny stragan kusił nas smakowicie wyglądającymi słodyczami.
Zobaczyłam tam Pierniczki Krakowskie Dr Gerarda. W tej chwili wpadłam na
świetny pomysł aby zawiesić je na naszej choince. Zakupiliśmy pierniczków kilka
opakowań, bo przewidziałam, jak się później okazało całkiem słusznie, że
ubierając choinkę część ich zjemy. Korzystając z okazji licznego wyboru i
niskich cen wpadliśmy w zakupowy szał i wykupiliśmy chyba pół straganu. Między
innymi do torby wpadły następujące specjały od Dr Gerarda: Biszkopciki Jaśki
Morelowe, Pałeczki kremowe morelowe, Kremisie Mafijne śmietankowo-cytrynowe, Pryncypałki
Classic, Pryncypałki Kokos Mafijne, Choco Markizy, Gold Kabaretki, Torcik C-
moll orzechowy, Rurka waflowa CHOCO, Andruty kokosowe z białą czekoladą i Andruty
z mleczną czekoladą. Po zrobieniu zakupów przyłączyliśmy się do wspólnego
śpiewania kolęd wraz z chórem. Gdy tak staliśmy i śpiewaliśmy przeszył nas
przenikliwy chłód jak i głód, przez co nasunęła się myśl na poczęstowanie się
ciepłą kapustą z grzybami. Pewnie byśmy jeszcze dłużej ucztowali ale torby z
zakupami zaczęły nam ciążyć więc wróciliśmy do domu.