piątek, 19 grudnia 2014

Paczka za granicę



Niemal każdy człowiek, zapytany o to czy lubi dostawać prezenty, potwierdzi że tak, ale zaraz doda, że jeszcze bardziej lubi je dawać. Dzisiejsze moje rozważania znowu będą krążyć wokół tematu świątecznych prezentów, tym razem jednak adresowanych do tych którzy są nam bliscy ale mieszkają za granicą. Utarło się tak, że z zagranicy prezenty się dostaje, bo ludziom rzekomo lepiej się tam powodzi. Moja teściowa wbrew tym zwyczajom przynajmniej raz w roku, zwłaszcza na Gwiazdkę wysyła prezent swojej córce i jej czteroosobowej rodzinie. To z jej strony bardzo miły gest. Ja z moją szwagierką niestety rzadko mamy możliwość się widzieć. Mimo to jesteśmy ze sobą zżyte jak przysłowiowe siostry. Być może to za sprawą Internetu i skype dzięki któremu rozmawiamy prawie codziennie. Wraz z mężem pochwalamy mamy przedsięwzięcie i dorzucamy do robionej przez nią paczki jakieś drobne upominki od nas. Dbamy o to aby to co dajemy było związane z naszym regionem, krajem. Z częstych rozmów ze szwagierką wiemy jak bardzo siostra męża tęskni za rodziną, krajem, tutejszymi ludźmi, tradycją, zwyczajami. Kupując im na przykład jakieś ubrania, wybieramy te, które są wyprodukowane w Polsce, w przeciwnym wypadku nasze starania mijałyby się z celem, bo przecież odzież jest towarem wszędobylskim i ogólnie dostępnym. Główną część naszej wysyłki stanowią produkty spożywcze – takie Polski smaki - kiełbasy, wędliny, własnej roboty pierogi, gołąbki, bigos, naleśniki. Zdarza się, że robi jakieś ciasta na przykład serniki, makowce, rogaliki z powidłami, andruty, wszystko to co jest trwałe i może przetrwać długą podróż. Mój mąż i ja kupujemy im cebularze, które są naszym wyrobem regionalnym, a za który męża siostra dałaby się pokroić. Nieważne, że cebularze przyjeżdżają do niej już czerstwe, ona je po prostu uwielbia. Wysyłamy im też słodycze. Cenimy wyroby o wysokiej jakości i wspaniałych walorach smakowych oraz o wyglądzie zachęcającym do spożycia. Te wszystkie cechy posiadają wyroby cukiernicze produkowane przez firmę Dr Gerard. Szwagierka, dzieciaki i jej mąż z niecierpliwością czekają na kolejną paczkę wiedząc, że znajdą się w niej takie pyszności jak: Biszkopciki Jaśki Morelowe, Wilczy Apetyt, Kremisie Mafijne śmietankowo-cytrynowe, Pryncypałki classic, Black Maltikeks, Zwierzaki, Andruty kokosowe z białą czekoladą i Andruty z mleczną czekoladą oraz pyszne rogaliki w pudrowej posypce. Na koniec dorzucamy zabaweczki dla dzieciaków i paczka w zasadzie jest gotowa do wysłania. Trzeba ją jeszcze zaadresować i wysłać. Później kontaktujemy się ze szwagierką na skype i informujemy, że przesyłka jest w drodze. Niestety wszystkie te starania i nawet najdroższe prezenty nie zastąpią żadnej ze stron bliskości rodziny, ale jest jak jest i trzeba jakoś sobie radzić.