piątek, 19 grudnia 2014

Przedświąteczne zakupy

Nie dajmy się pokonać świątecznej gorączce! . Najważniejsze jest, by mieć plan pracy, spis zakupów oraz menu Jeśli przygotowujesz kolację wigilijną samodzielnie, tak jak ja, to musisz odpowiednio zorganizować czas i skrupulatnie sporządzić listę zakupów. W tym roku zabraknie mi czasu na wypieki, więc postanowiłam zakupić znane i lubiane przez moją rodzinę gotowe produkty firmy ,, Dr Gerard’’. Na liście na pewno znajdą się: Rurka waflowa CHOCO, Biszkopciki Jaśki Morelowe oraz niezawodny Torcik C- moll orzechowy. Teraz przedstawię listę,  najbardziej praktycznych towarów, po które warto wybrać się do sklepu dużo wcześniej. Przedświąteczne zakupy najlepiej zacząć od produktów, które nie  psują  się i są konieczne do wykonania wigilijnych potraw. Zaopatrz się w: orzechy, mak, suszone owoce, grzyby,  kiszoną kapustę itp. Produkty. Wszystko zależy co chcesz podać na wigilijny stół. Ten tydzień poświęcam więc na lepienie pierogów, przygotowanie krokietów i uszek, by później włożyć je do zamrażalki. Wystarczy je potem tylko ugotować, a w tym czasie , ja będę mogła zająć się czymś innym, bo w święta obowiązków nie brakuje. Na stole nie może zabraknąć łakoci!  I tak jak wyżej wymieniłam, w tym roku będą gotowe zakupione w sklepie, ale Ty jeżeli  masz czas, to nie odkładaj pieczenia słodkości na ostatnią chwilę. Zrób wcześniej ciasto, bo można przechowywać je w lodówce. Najdłużej, bo nawet kilka tygodni, można w niej trzymać ciasto np. pierniczki. Zgromadź też inne towary. Niech czekają w kuchennej szafce na odpowiedni moment. Wystarczy po nie wtedy sięgnąć bez konieczności stania w długich kolejkach. Świąteczne gadżety, czyli dekoracje na stół i choinkę. zrobię samodzielnie np.  zasuszone plasterki pomarańczy przewiązane wstążką to idealna alternatywa dla bombek. Pięknie prezentują się na żywej choince. Jeśli chodzi o bombki to uwielbiam różnorodność i często chodzę po sklepach, gdzie miejscowi artyści oferują ręcznie malowane bańki. To prawdziwe, miniaturowe dzieła sztuki. Ten tydzień to też ostatni dzwonek, żeby sprawdzić świąteczne lampki. Jeśli nie działają, lepiej je wyrzucić, bo naprawa zwykle się nie opłaca. Miejsc do kupowania takich świecidełek nie brakuje. I chyba najprzyjemniejsza rzecz, jeżeli chodzi o zakupy, prezenty dla całej kochanej rodzinki. Ja kupuję, te wszystkie rzeczy o wiele wcześniej, podglądam co komu brakuje i co komu by się przydało i kupuje, zawsze trafiam. A na osłodzenie Świat dorzucam im, słodkości ,,Dr Gerard’’ tj. Yes! z cynamonem, z czarnuszka i kminkiem. Życzę Wszystkim zdrowych i rodzinnych Świąt.