Kiedy gościliśmy z mężem u moich
rodziców zaskoczył mnie niespodziewany telefon od dawno niewidzianej koleżanki
z dzieciństwa. Zapowiedziała się z wizytą razem ze swoją siostrą. Ona i jej
młodsza siostra to niegdyś najlepsze moje koleżanki. Łączy nas mnóstwo
wspaniałych wspomnień. Po ukończeniu
szkoły średniej w rodzinnej miejscowości rozjechałyśmy się po świecie. Jeszcze
wtedy często widywałyśmy się w czasie wakacji i świąt. Po latach każda z nas
znalazła jakąś swoją drogę życiową. Coraz rzadziej przyjeżdżałyśmy do
rodzinnego miasta, a co za tym idzie straciłyśmy ze sobą kontakt i nasza więź
osłabła. Wyobrażam sobie, że taką historię o utraconej przyjaźni niemal każdy
ma za sobą. Na ogół nie skupiam się na tym co jest już historią. Jest tyle
spraw bieżących do ogarnięcia. A może właśnie warto. Może to co było jest zbyt
cenne by tak łatwo z tego rezygnować. Cóż, telefon od koleżanki wprawił mnie w
sentymentalny nastrój. Tymczasem zamiast rozmyślać trzeba działać. Wszystkie
świąteczne zapasy są prawie zjedzone. Trzeba coś wymyślić naprędce. Jakiś
drobny poczęstunek na przybycie gości. Poszperałam trochę w barku i wynalazłam
paczkę Biszkoptów Podlaskich, Krakersy, Choco Markizy i Andruty Kokosowe z Białą
Czekoladą, łakocie od Dr Gerarda. Zainspirowana znalezionymi ciasteczkami
zrobiłam szybko Krakersy z pastą twarogową. Oto składniki i sposób
przygotowania:
Opakowanie krakersów (około 15
dag), 20 dag półtłustego lub chudego twarogu, 3 łyżki gęstej śmietany, 2 ząbki
czosnku, sól, pieprz biały, po kawałku kolorowej papryki do przybrania lub
seler naciowym, pomidor, koperek, szczypiorek.
Twaróg dokładnie zmiksować ze
śmietaną. Ząbki czosnku obrać, zmiażdżyć w prasce lub drobno posiekać. Dodać do
twarogu, wymieszać, doprawić do smaku solą i białym pieprzem. Masę twarogową
przełożyć do szprycki. Ozdobnie wycisnąć na krakersy i udekorować.
Gdy efektowna przystawka z
Krakersami była gotowa, zrobiłam deser na Biszkoptach o nazwie Tiramisu:
6 łyżek cukru, 6 żółtek, 2 serki
mascarpone (po 250 g), 1 paczka biszkoptów, kakao, filiżanka kawy zaparzonej z
3 łyżeczek kawy rozpuszczalnej plus kilka kropel aromatu migdałowego plus 1
łyżka alkoholu, najlepiej wódki.
Żółtka z cukrem utrzeć, a następnie
dodać serki i zmiksować aż do zniknięcia grudek serka. Biszkopty moczyć w
ostudzonej kawie z dodatkiem aromatu i alkoholu i układać w tortownicy. Posypać
cienką warstwą kakao i wyłożyć warstwę masy. Wyłożyć drugie piętro nasączonych biszkoptów i posypać kakao, następnie rozprowadzić drugą warstwę masy, a na
wierzch posypać kakao i szczyptę kawy rozpuszczalnej. Gotowy deser wstawić do
lodówki i jeść schłodzony po 3 – 5 godzinach.
Teraz, gdy poczęstunek gotowy,
czekając na przybycie koleżanek, można chwilę odpocząć i. porozmyślać o starych
dobrych czasach