Sobota to taki dzień w
tygodniu, w którym zajmuje się domem oraz robię większe zakupy. Właśnie dzisiaj
pojechaliśmy z mężem i dziećmi do marketu, aby kupić kozaki na zimę. Po
kupieniu upatrzonych butów przeszliśmy na dział spożywczy. Podczas wkładania
produktów do koszyka w dziwny sposób znalazły się Biszkopciki Jaśki
Morelowe, Kremisie, Yes z sezamem, a to
wszystko produkcji Dr.Gerarda. Trudno im oprzeć się pokusie, ponieważ są
okropnymi łasuchami na słodkie rzeczy. Mogłam się tego spodziewać znając ich
upodobanie. Ja sama z przyjemnością podjadam takie rarytasy. Wymusiłam od nich
postanowienie, że już na dzisiaj wystarczy tych słodyczy i już nic nie wrzucą
do koszyka. Zawsze muszę hamować ich zapędy, bo nie znają umiaru i opróżniliby
najciekawsze dla nich półki. Po drodze wstąpiliśmy na lody owocowe. Zadowoleni
z udanych zakupów wróciliśmy do domu. Miałam już przygotowany obiad tylko obrać
i postawić ziemniaki. Po obiedzie zdążyłam posprzątać kuchnię. Zamierzałam właśnie
zabrać się do innych porządków, a tu dzwonek do drzwi. Zaskoczyło mnie to, bo
nikogo się nie spodziewałam o tej porze. W drzwiach stanęła moja najlepsza
przyjaciółka. Tłumaczyła się, że ma zepsutą komórkę i nie mogła mnie zawiadomić
o swojej wizycie. Jak wiecie nadeszły takie czasy, w których każde odwiedziny
są wcześniej ustalane. Może tak jest
dobrze, a może ktoś ma odmienne zdanie. W każdym razie ja się bardzo
ucieszyłam. Właśnie przypomniałam sobie słodkie ciasteczka w szafce i zaraz
rozłożyłam na talerzyk i położyłam na stole. Koleżanka przywiozła dla dzieci Pryncypałki classic family co ciekawe to też
firmy Dr. Gerard. Bardzo smakują jej produkty z tej firmy i często je kupuje.
Zachwycała się herbatnikami sezamowymi. Jest ona fanką zdrowego odżywiania i
oczywiście stosuje się do swoich zasad. W trakcie rozmowy opowiedziała mi o
bogatych właściwościach sezamu. Wzmacnia organizm i jest leczniczy stosowany w
chorobach reumatycznych, zaburzenia widzenia, ból głowy. Dostarcza organizmowi
cennych składników odżywczych. Z jadalnej części
ziarna sezamowego wytwarza się miazgę sezamową. W chałwie znajduje się około
pięćdziesiąt procent tej miazgi. Także podała mi prosty domowy sposób na
zrobienie chałwy. Ziarenka sezamu wsypujemy na suchą patelnię ciągle mieszając
podgrzewamy, aż do zrumienienia. Trzeba uważać, żeby nie przypalić, bo wtedy
chałwa będzie gorzka. Po przestygnięciu przesypujemy do blendera i dajemy miód
w zależności od potrzeby. Jeżeli chcemy chałwę waniliową, to wsypujemy wanilię.
Jeżeli chcemy z orzeszkami, to dodajemy podrobione orzeszki pistacjowe i dobrze
miksujemy. Gdy będzie masa elastyczna, to przekładamy do małych foremek i
wkładamy do lodówki. Ma dużo kalorii, ale jest zdrowa. Zaciekawił mnie przepis
i muszę go wypróbować.